zaloguj się
spis treści

Jak bezciasteczkowe rozwiązanie do śledzenia może zabezpieczyć Twoją analitykę na przyszłość

Gdzieś w kalendarzu twojej firmy pewnie odbyło się spotkanie dotyczące naprawy analityki. Weszły w życie nowe przepisy, przeglądarka zmieniła domyślne ustawienia albo zapadł wyrok sądu i konfiguracja śledzenia, która działała bez zarzutu w zeszłym kwartale, nagle potrzebowała banera zgody, rekonfiguracji albo całkowitej wymiany. Dla wielu zespołów takie spotkanie powtarza się co kilka lat.

Analityka przyszłościowa to nigdy więcej nie odbywanie tego spotkania. Oto dokąd zmierza prawo o ochronie prywatności i zachowania przeglądarek w ciągu ostatniej dekady, dlaczego wiele tak zwanych narzędzi bez plików cookie jest nadal narażonych na kolejne zmiany, i jak konfiguracja, która nigdy nie dotyka danych osobowych, całkowicie wychodzi z cyklu.

Dziesięć lat zmian w prywatności, wszystkie w jednym kierunku

Żeby zrozumieć, co tak naprawdę znaczy "future-proof", przypomnij sobie, co działo się przez ostatnią dekadę. Trudno nie zauważyć pewnego schematu.

Gdzie to się zaczęło: ciastka wszędzie

Od początków internetu firmy rozumiały wartość analizy ruchu na stronie. Przez większość tego czasu, ciasteczka śledzące były domyślnym narzędziem do takiej roboty: małe pliki przechowywane w przeglądarkach użytkowników, zbierające dane w tle.

Szczególnie pliki cookie stron trzecich pozwalają zewnętrznym serwisom śledzić użytkowników na różnych stronach internetowych. Poszczególne dane wydają się na pierwszy rzut oka całkiem nieszkodliwe: adresy IP, informacje o urządzeniu, lokalizacja, nawyki przeglądania. W połączeniu tworzą one szczegółowe profile użytkowników, dlatego reklamy wydają się podążać za tobą po sieci, pokazując produkty, które oglądałeś kilka dni temu. Właśnie ten poziom precyzji sprawił, że narzędzia oparte na plikach cookie, takie jak Google Analytics, były skuteczne – i to właśnie wywołało falę sprzeciwu.

Harmonogram regulacyjny

Prywatność od dawna jest uznawana za podstawowe prawo, ale ramy prawne potrzebowały czasu, żeby nadążyć za technologią śledzenia. Zobacz sekwencję.

Najpierw pojawiła się unijna dyrektywa ePrivacy, która ustaliła zasady przechowywania i dostępu do informacji na urządzeniach użytkowników, w tym plików cookie.

Potem, w 2018 roku, weszło w życie rozporządzenie o ochronie danych osobowych (GDPR), co całkowicie zmieniło zasady. Strony internetowe mogły teraz przetwarzać dane osobowe tylko za wyraźną zgodą użytkownika, dlatego wszędzie pojawiły się banery z prośbą o zgodę na pliki cookie. A ponieważ rozporządzenie GDPR obowiązuje w zależności od lokalizacji użytkownika, a nie firmy, przedsiębiorstwa na całym świecie musiały dostosować się do nowych zasad, jeśli obsługiwały odwiedzających z UE – rynku liczącego ponad 450 milionów osób.

Inni ustawodawcy poszli tą samą drogą:

  • Kalifornia uchwaliła kalifornijską ustawę o ochronie prywatności konsumentów (CCPA), podnosząc poprzeczkę w zakresie ochrony prywatności w stanie, w którym leży Dolina Krzemowa.
  • Wielka Brytania zachowała swoją wersję normy GDPR po wyjściu z UE, zachowując jej podstawowe zasady.
  • Brazylia wprowadziła w 2020 r. Ogólne Prawo o Ochronie Danych (LGPD), oparte na tych samych wartościach.

Każde nowe prawo zaostrzało zasady dotyczące danych osobowych. Ani jedno nie poluzowało.

Przeglądarki się dołączyły

Organy regulacyjne to tylko połowa historii. Safari i Firefox domyślnie blokują teraz pliki cookie stron trzecich, uniemożliwiając śledzenie użytkowników między witrynami dla dużej części internautów – i to bez żadnych przepisów, które by to wymuszały. Chrome wciąż jest wyjątkiem: Google ogłosiło plany wycofania plików cookie stron trzecich, ale potem się z tego wycofało. Jednak ten pojedynczy przypadek, gdzie największa na świecie firma reklamowa trzyma się swoich zasad, wygląda bardziej jak wyjątek potwierdzający regułę niż odwrócenie trendu.

Użytkownicy też rezygnują

Nie tylko ustawodawcy i producenci przeglądarek działają. Użytkownicy odrzucają pliki cookie w banerach zgody, instalują blokery reklam z wbudowaną ochroną przed śledzeniem, przeglądają w oknach prywatnych i kierują ruch przez VPN. Powód jest prosty: ludzie coraz świadomiej podchodzą do tego, jak ich dane osobowe są monetyzowane.

Według badania przeprowadzonego w 2024 roku przez bitkom, 76% internautów denerwują się banerami z informacją o plikach cookie, a 68% twierdzi, że w ogóle nie chcą mieć z nimi do czynienia. Ponad połowa (51%) wręcz całkowicie unika niektórych stron internetowych z powodu nadmiernej liczby komunikatów o plikach cookie.

Dla analityki opartej na ciasteczkach, to jest problem z jakością danych nałożony na problem z zgodnością. Im więcej użytkowników blokuje śledzenie, tym mniej wiarygodne stają się Twoje liczby.

Co mówi ci wzór

Spójrzmy na chronologię wydarzeń: dyrektywa ePrivacy, rozporządzenie GDPR, fala krajowych przepisów, przeglądarki domyślnie blokujące pliki cookie stron trzecich, użytkownicy odmawiający zgody i instalujący narzędzia blokujące. Każda zmiana regulacyjna i w przeglądarkach w ostatniej dekadzie zmierzała w tym samym kierunku – z dala od śledzenia danych osobowych. Nic nie poszło w drugą stronę.

O to prawdziwe znaczenie "future-proof". Narzędzie, które nigdy nie opierało się na danych osobowych, nie przejmuje się tym, jakie będą kolejne ograniczenia, bo nie ma już czego ograniczać.

Wyobraź sobie dwa sklepy internetowe, które zainstalowały analitykę pięć lat temu. Pierwszy wybrał tradycyjne narzędzie oparte na ciasteczkach: założył baner zgody, gdy jego doradca prawny ostrzegł o ryzyku, obserwował, jak jego liczby maleją wraz ze spadkiem liczby odwiedzających, przeniósł się na inne narzędzie, gdy pojawiły się pytania o transfer danych, i ponownie przerobił swój system zgód po kolejnej aktualizacji wytycznych. Drugi sklep wybrał narzędzie, które od samego początku nie gromadziło danych osobowych. Nie ruszał swojej analityki.

Problem z wieloma rozwiązaniami “bez plików cookie”

Skoro i ustawodawcy, i użytkownicy uznali śledzenie ciasteczek za problematyczne, śledzenie bez ciasteczek zyskuje na popularności. Ale nie każde narzędzie bez ciasteczek jest faktycznie dopasowane do tego, co się dzieje.

Co to jest śledzenie bez plików cookie?

Zamiast polegać na plikach cookie stron trzecich, analiza bez ciasteczek Narzędzia te zbierają dane pierwszej strony bezpośrednio z Twojej witryny. Oznacza to brak śledzenia w różnych witrynach, a brokerzy danych, reklamodawcy i giganci technologiczni nie będą mieli dostępu do danych Twoich użytkowników.

Chociaż śledzenie po stronie serwera brzmi super i jest zdecydowanie krokiem we właściwym kierunku, te przyjazne dla prywatności narzędzia nie trafiają w sedno problemu. Ciasteczka to tylko część kłopotu. Prawodawcy i użytkownicy tak naprawdę chcą zapobiec niepotrzebnemu przetwarzaniu danych osobowych.

Przetwarzanie adresu IP nadal wymaga zgody

Nawet jeśli strony trzecie nie monetyzują danych osobowych użytkowników i nie używa się plików cookie do śledzenia, nadal może być wymagane wyświetlanie banera zgody, w zależności od rodzaju przetwarzanych danych.

Zgodnie z rozporządzeniem GDPR i podobnymi przepisami dotyczącymi ochrony prywatności adresy IP są uznawane za dane osobowe. Każda informacja, która może posłużyć do zidentyfikowania osoby – bezpośrednio lub w połączeniu z innymi danymi – mieści się w definicji danych osobowych i może wiązać się z koniecznością uzyskania zgody.

Narzędzia przyjazne dla prywatności często rezygnują z plików cookie, ale i tak generują unikalne identyfikatory na podstawie zaszyfrowanych adresów IP, dokładnej geolokalizacji, cech urządzenia oraz technik „fingerprintingu”. Chociaż dane te mogą nie zawierać surowych informacji umożliwiających identyfikację osoby (PII), to i tak są przetwarzane na serwerach i mogą potencjalnie posłużyć do ponownej identyfikacji, zwłaszcza w połączeniu z innymi danymi. Rodzi to dwie kwestie:

Wymogi dotyczące zgody: Jeśli dane osobowe są przetwarzane, nawet bez plików cookie, może być wymagana wyraźna zgoda użytkownika.

Ryzyko związane z przestrzeganiem przepisów: Przechowywanie lub przekazywanie takich danych, zwłaszcza poza UE, może powodować luki w zabezpieczeniach GDPR. W razie naruszenia bezpieczeństwa dane osobowe na twoich serwerach mogą zostać ujawnione, a przecież właśnie temu mają zapobiegać przepisy dotyczące ochrony prywatności.

Krótko mówiąc, nawet jeśli narzędzia są oznaczone jako “przyjazne dla prywatności”, mogą i tak przetwarzać tyle danych, że wymagają wyświetlania banerów z prośbą o zgodę. Dla organizacji dbających o prywatność ta niepewność prawna sama w sobie jest mocnym argumentem za wyborem narzędzi typu privacy-first, które całkowicie unikają przetwarzania danych osobowych i eliminują tę niejasność.

Jak mandera wdraża rozwiązanie do śledzenia, które naprawdę działa jak privacy-first i nie wykorzystuje plików cookie

mandera to privacy-first – system do rozwijania stron internetowych oparty na podejściu agentycznym. Jego pakiet analityczny mierzy wszystko, co dzieje się na twojej stronie, bez użycia plików cookie ani danych osobowych, a pozostała część systemu przekształca te dane w możliwości rozwoju, strategie i treści. Oto, co wyróżnia ten pakiet analityczny:

Żadnego przetwarzania danych osobowych

Nie korzystamy z takich technik jak pliki cookie, haszowanie adresów IP, identyfikacja na podstawie „odcisków palców” ani profilowanie. Serwis mandera jest z założenia prywatny: adres IP jest usuwany z każdego żądania zaraz po jego otrzymaniu i nigdy nie jest przechowywany ani przetwarzany, co oznacza, że nie dochodzi do przetwarzania ani przechowywania żadnych danych osobowych.

Śledzenie dokładnie bez banerów zgody

Nie korzystając z plików cookie ani danych osobowych, dostarczamy dokładne dane o ruchu na stronie, łącząc nieinwazyjne metody śledzenia, które pozwalają nam rozróżniać i zliczać poszczególne wizyty. mandera opiera się na niewielkim zestawie sygnałów, z których żaden nie jest uznawany za dane osobowe:

  • strona, która się otworzyła
  • źródło ruchu, brane z referrera albo z parametrów kampanii, takich jak utm_source
  • kraj, pobierany z przeglądarki, nigdy z adresu IP
  • język z ustawień przeglądarki
  • rozmiar ekranu i okna
  • zaangażowanie, takie jak czas na stronie, kliknięcia i głębokość przewijania
  • urządzenie, przeglądarka i system operacyjny, w skrócie

Możesz dokładnie przeczytać, jak to działa w naszym jak śledzimy dokumentację.

W związku z brakiem przetwarzania danych osobowych, nie musisz wyświetlać banerów zgody.

Dodatkowo, ponieważ nie ma plików cookie, blokery reklam, VPN-y ani przeglądarki prywatne nie będą ingerować w analitykę.

Zgodność w fazie projektowania

Ponieważ nie dochodzi do gromadzenia ani przetwarzania danych osobowych, mandera jest z założenia zgodny z normą GDPR i zaprojektowany tak, by spełniać współczesne przepisy dotyczące ochrony prywatności.

Poza tym mandera to niemiecka firma, której serwery znajdują się w Niemczech, co gwarantuje, że wszystkie dane przez cały czas pozostają na terenie UE.

Intuicyjny i lekki

Panel mandera pokazuje wskaźniki, które zrozumiesz na pierwszy rzut oka. Funkcja User Flow w mandera odwzorowuje rzeczywiste ścieżki, którymi poruszają się użytkownicy po Twojej stronie – w formie zagregowanych i anonimowych danych – dzięki czemu widzisz, dokąd użytkownicy przechodzą dalej i gdzie opuszczają stronę.

Będziesz mógł śledzić wiele stron internetowych z jednego pulpitu i również udostępniać dostęp do przeglądania swojemu zespołowi lub klientom.

Narzędzie analityczne mandera nie spowolni działania Twojej strony. Nasz skrypt jest lekki, a instalacja jest prosta. Wszystko będzie gotowe i działać już po kilku minutach.

Uczciwe ceny

Dzięki mandera nie musisz się martwić, że nagłe skoki ruchu spowodują gwałtowny wzrost kwot na fakturach. mandera to abonament z ryczałtową opłatą i hojnymi limitami. Nie zmienia się on w zależności od ruchu, więc na fakturze nie ma żadnych niespodzianek.

Zamiast tego, skoki ruchu będą czymś, na co będziesz czekać z utęsknieniem. Jak każdy marketer wie, więcej odwiedzin na twojej stronie internetowej oznacza więcej leadów, a w końcu konwersji.

Więcej niż analityka

Pomiar ruchu to dopiero początek pracy z mandera, a nie jej koniec. Wszystkie dane zebrane przez Analytics Suite trafiają do modułu Agentic Engine w mandera, który na podstawie twoich własnych danych wskazuje Growth-Opportunities i pomaga ci przekształcić je w Strategies i treści, a ty zatwierdzasz wszystko, co pojawia się na twojej stronie.

Najczęstsze pytania

Co to znaczy analityka przyszłościowa?

Chodzi o wybór takiego rozwiązania, które nie będzie wymagało poprawek, gdy pojawi się kolejne rozporządzenie dotyczące prywatności, orzeczenie sądowe lub zmiana w przeglądarce. Ponieważ każda większa zmiana w ostatniej dekadzie coraz bardziej ograniczała śledzenie danych osobowych, analizy, które nigdy nie przetwarzają danych osobowych, nie mają nic do stracenia w wyniku przyszłych ograniczeń.

Czy analityka bez plików cookie nadal będzie zgodna z normą GDPR, jeśli zmienią się przepisy?

Nikt nie zagwarantuje, jak będą brzmiały przyszłe przepisy, ale tendencja jest jasna: regulacje ciągle zaostrzają zasady dotyczące danych osobowych, a narzędzia, które w ogóle unikają danych osobowych, pozostają poza ich zakresem. Narzędzie bez plików cookie, które nadal przetwarza adresy IP lub odciski palców, pozostaje narażone.

Czy muszę już teraz wymienić Google Analytics?

Nie ma żadnego terminu, który by cię zmuszał do przejścia już dziś. Ale jeśli już prowadzisz przeglądy banerów zgód i widzisz rosnące wskaźniki odrzuceń, warto rozważyć Alternatywa dla Google Analytics Lepiej wcześniej niż później, a zaoszczędzisz sobie kolejnej rundy poprawiania.

Nasza konkluzja

Wszystkie zmiany w zakresie prywatności z ostatniej dekady wskazywały w tym samym kierunku, a wiele przyjaznych prywatności metod śledzenia bez plików cookie wciąż nie jest gotowych. Tak, rezygnujecie z plików cookie, ale dane osobowe wciąż są czasem przetwarzane, co stwarza ryzyko niezgodności i wymaga banerów zgody.

mandera to platforma oparta na privacy-first, która zapewnia dokładną analitykę stron internetowych bez przetwarzania danych osobowych. Gwarantuje prawdziwą prywatność i nie wymaga wyświetlania ekranów z prośbą o zgodę ani powiadomień o przetwarzaniu danych, dzięki czemu interfejs użytkownika pozostaje przejrzysty, a korzystanie z serwisu – płynne.

Chcesz sprawdzić, jak to działa na Twoim ruchu? Zapisz się do mandera i wykorzystaj cały system, by przyspieszyć swój rozwój. Twój bezpłatny okres próbny obejmuje 10 skutecznych Opportunities, które pomogą Ci zacząć.

Rozpocznij darmowy okres próbny

Ostatnia aktualizacja: 15 czerwca 2026 r.